Zdałeś maturę, jesteś otwarty na świat, chciałbyś przeżyć wiele przygód, rozpiera cię energia, ale nie wiesz jeszcze, co możesz zrobić z jej nadmiarem? Au pair jest doskonałą propozycją dla tych, którzy chcą kształcić swoje zdolności komunikacyjne, a jednocześnie zdobyć pierwsze doświadczenie zawodowe.
Ania po maturze nie mogła zdecydować się na konkretny kierunek studiów. Praca w Polsce także nie wchodziła w grę. Chciała zmienić otoczenie, poznać nową kulturę. O programie au pair przeczytała w jednym z młodzieżowych czasopism. Całość wydawała się idealnym wyjściem, ale był pewien problem – nigdy wcześniej nie zajmowała się dziećmi…
Poradnik Praca: Bałaś się, że sobie nie poradzisz z dwójką małych dzieci?
Ania: (śmiech) Trochę tak, ale nie do końca o to mi chodziło. Bałam się, że dzieci nie będą mnie szanowały. Wyobraziłam sobie nianię z dalekiego biednego kraju, która musi znosić wszystkie humory maluchów. Taki trochę filmowy obrazek. Przerażała mnie wizja samotności w obcym kraju, bez możliwości uzyskania pomocy w razie ewentualnych komplikacji.
Poradnik Praca: Obawy są zrozumiałe, ale czy potwierdziły się kiedy wyjechałaś do USA?
Ania: Wprost przeciwnie. Wszystko wyjaśniło się jeszcze przed samym wyjazdem. Mieliśmy kilka spotkań organizacyjnych, na których poznaliśmy ideę programu. “Au pair” z francuskiego oznacza “na równi”, nie miałam więc pełnić roli opiekunki do dzieci, ale zostać członkiem rodziny. Pomoc w codziennych obowiązkach była rodzajem rekompensaty za gościnę.
Poradnik Praca: Bardzo optymistyczna wizja, ale trudno mi uwierzyć w to, że obca osoba z innego kręgu kulturowego, z dnia na dzień staje się częścią amerykańskiej rodziny…
Ania: Kluczem do sukcesu jest odpowiednie nastawienie. W pierwszej kolejności zarówno rodziny, jak i kandydaci wypełniają kwestionariusz. Mamy w nim szczerze napisać, jakie są nasze oczekiwania wobec drugiej strony. Następnie system komputerowy zestawia nasze formularze i podaje kilka propozycji. Do rodzin piszemy listy, rozmawiamy też z nimi przez telefon i skype’a.
Poradnik Praca: A czy jeśli na miejscu okaże się, że mimo wszystko nie możecie się dogadać w podstawowych kwestiach, co wtedy?
Ania: Chcę podkreślić, że kiedy już wyjeżdżamy, nie zostajemy sami. Każde miasto ma swojego koordynatora, który organizuje nam kurs językowy, wycieczki i imprezy integracyjne, ale także odpowiada za nasze bezpieczeństwo. Mnie się taka sytuacja nie przytrafiła, ale jeśli któraś z dziewcząt nie mogła dogadać się z host-rodziną, koordynator szukał jej nowej, bądź ułatwił powrót do domu. Ja trafiłam do szalenie sympatycznej rodziny, która na lotnisku przywitała mnie w komplecie i wręczyła mi balonik z napisem “Welcome”.
Poradnik Praca: Bardzo mili ludzie. Ale cały czas rozmawiamy o dziewczętach, a czy chłopak może zostać au pair?
Ania: Nie ma formalnych przeciwwskazań. Chłopcom jest jednak trudniej, ponieważ wśród Amerykanów panuje przekonanie, że to dziewczęta mają lepszy kontakt z dziećmi i często podkreślają to w kwestionariuszach. Sam proces kwalifikacji trwa więc dłużej, ale nie ma rzeczy niemożliwych.
Poradnik Praca: Czy oprócz doświadczenia, kształcenia języka angielskiego, obcowania z inna kulturą oraz przyjaźni można na tym jeszcze zarobić?
Ania: Odpowiedź brzmi: nie. Au pair został pomyślany jako program edukacyjno-kulturalny. Owszem, dostajemy kieszonkowe na własne potrzeby, ale nie są to zawrotne kwoty. Program pomaga uzyskać wizę i załatwić inne formalności, ale nie jest to wyjazd zarobkowy.
Poradnik Praca: Było warto?
Ania: No cóż, nie będę oryginalna – oczywiście było warto. Nie ukrywam, że kosztowało mnie to sporo stresu, miałam wiele wątpliwości, ale obecnie mam fantastycznych przyjaciół USA, których systematycznie odwiedzam, oprócz tego biegle władam językiem angielskim, a wyjazd au pair jest także bardzo atrakcyjnym elementem w moim CV.
Poradnik Praca:Dziękuję za rozmowę.
Wysłuchała A. M.
Czytaj również: FCE, CAE, CPE, TOEFL, LCCI, Zertifikat Deutsch, Goethe Zertifikat C1, ZOP, Prüfung Wirtschaftsdeutsch International, DELF, DALF

także mam wspaniałe wspomnienia z pobytu au pair 
~~Anita