
Bydgoszcz stanowi duży ośrodek: gospodarczy, kulturalny i naukowy. Stopniowy rozwój regionu kujawsko-pomorskiego powoduje, że rynek pracy w Bydgoszczy oferuje wiele ofert pracy w różnych branżach.
Bezrobocie
W 2008 roku w Powiatowym Urzędzie Pracy w Bydgoszczy zarejestrowanych było 8 139 osób pozostających bez pracy, a stopa bezrobocia wyniosła 4,9%. W stosunku do lat ubiegłych zaobserwowano spadek stopy bezrobocia i poprawę sytuacji na bydgoskim rynku pracy.
Najbardziej poszukiwane zawody
Do najbardziej poszukiwanych pracowników w województwie kujawsko-pomorskim należą przedstawiciele zawodów sektora usługowego, w tym: sekretarki, pracownicy administracyjni, handlowcy oraz robotnicy i szwaczki.
Sprawdź najnowsze oferty pracy: » Praca Bydgoszcz
Problemy rynku pracy
Najwięcej trudności ze znalezieniem pracy w Bydgoszczy mają oczywiście osoby bez zawodu. Wśród pracowników ze średnim lub wyższym wykształceniem problemy najczęściej napotykają: ślusarze, pomoce biurowe, sprzedawcy oraz murarze.
Wynagrodzenia
Średnia pensja w Bydgoszczy w 2008 roku osiągnęła poziom 2 973,85 zł i tym samym oznacza tendencję rosnącą. Dla porównania w 2007 roku przeciętne wynagrodzenie wynosiło 2 690,84. Najmniej zarabiają osoby pracujący w sektorze turystyczno-hotelarskim. Warto jednak zwrócić uwagę, że w przeciągu ostatnich 10 lat dynamika wzrostu płac w Bydgoszczy jest duża.
Branże
Bydgoszcz jest jednym z największych ośrodków gospodarczych na Kujawach i Pomorzu. Struktura przemysłu w tym mieście jest bardzo zróżnicowana i obejmuje m.in. przemysł chemiczny, spożywczy i transportowy. Coraz więcej przedsiębiorstw lokuje tam swoje przedstawicielstwa (m.in. Jutrzenka, Frosta, Unilever Polska, Unisoft).
Źródła:
“Rynek pracy w województwie kujawsko-pomorskim w 2008 r.” | Wojewódzki Urząd Pracy w Toruniu
Zdjęcie:


Jeżeli chodzi o branże transportową to w Bydgoszczy firmy traktują kierowcę jak zło potrzebne wykorzystać na maxa a płacić najlepiej minimum,tak samo jest za Bydgoszczą w Kujawsko-Pomorskim.To nie właściciel pojazdu a kierowca musi zarobić na wszystkie wydatki szefa,czyli kierowca jest poniekąt szefem i darczyńcą.Niech ten niby szef sam wsiądzie do kabiny i spędzi tam cały tydzień to przekona sią jaki to miód. 
~~jakub2@amorki.pl