
Bydgoszcz stanowi duży ośrodek: gospodarczy, kulturalny i naukowy. Stopniowy rozwój regionu kujawsko-pomorskiego powoduje, że rynek pracy w Bydgoszczy oferuje wiele ofert pracy w różnych branżach.
Bezrobocie
W czerwcu 2010 roku w Powiatowym Urzędzie Pracy w Bydgoszczy zarejestrowanych było 12 457 osób pozostających bez pracy, a stopa bezrobocia wyniosła 7,5%. W stosunku do miesięcy ubiegłych zaobserwowano spadek stopy bezrobocia i poprawę sytuacji na bydgoskim rynku pracy.
Najbardziej poszukiwane zawody
Do najbardziej poszukiwanych pracowników w województwie kujawsko-pomorskim należą przedstawiciele zawodów sektora usługowego, w tym: sekretarki, pracownicy administracyjni, handlowcy oraz robotnicy i szwaczki.
Sprawdź najnowsze oferty pracy: » Praca Bydgoszcz
Problemy rynku pracy
Najwięcej trudności ze znalezieniem pracy w Bydgoszczy mają oczywiście osoby bez zawodu. Wśród pracowników ze średnim lub wyższym wykształceniem problemy najczęściej napotykają: ślusarze, pomoce biurowe, sprzedawcy oraz murarze.
Wynagrodzenia
Średnia pensja w Bydgoszczy w 2008 roku osiągnęła poziom 2 973,85 zł i tym samym oznacza tendencję rosnącą. Dla porównania w 2007 roku przeciętne wynagrodzenie wynosiło 2 690,84. Najmniej zarabiają osoby pracujący w sektorze turystyczno-hotelarskim. Warto jednak zwrócić uwagę, że w przeciągu ostatnich 10 lat dynamika wzrostu płac w Bydgoszczy jest duża.
Branże
Bydgoszcz jest jednym z największych ośrodków gospodarczych na Kujawach i Pomorzu. Struktura przemysłu w tym mieście jest bardzo zróżnicowana i obejmuje m.in. przemysł chemiczny, spożywczy i transportowy. Coraz więcej przedsiębiorstw lokuje tam swoje przedstawicielstwa (m.in. Jutrzenka, Frosta, Unilever Polska, Unisoft).
Źródła:
“Rynek pracy w województwie kujawsko-pomorskim w 2008 r.” | Wojewódzki Urząd Pracy w Toruniu
Zdjęcie:

ja mogę przyłączyć się do komentarza PEPE.masz całkowita racje i nie bardzo wiem gdzie te wszystkie statystyki sa robione ale to bzdury i te cyferki 2900 masakra .powinni robić statystyki tam gdzie ludzie pracują czyli na ulicach a nie w biurach i urzędach gdzie od rana siedzą z tyłkami przed monitorem a jak przychodzimy coś załatwić to patrzą się na nas jak na wrogów ze spojrzeniem czego tu kawę pije. 
~~Krisjoo